o artystach...

Oczywiste odczuwanie lęku...portret Aleksandra Gierymskiego
11 listopada 2010/22 czerwca 2011/23 maja 2014


światło i kolor
subiektywizm
obiektywizm
prawda i moralność
samotność i choroba
lęk taki twórczy...

Warszawa i Rzym...
ziemia i niebo...
nic albo wszystko...

z lęku rodzi się odwaga
tutejszy staje się nietutejszy
pokora wywyższa choć się tego nie chce

za Bogiem Żywym tęskni moja dusza
choruję teraz tylko z MIŁOŚCI

słodkie cierpienie
codziennie
pod podszewką duszy
w ukryciu przed światem, ale dla niego

ukrzyżowany lęk to odwaga


Paul Gauguin - a jednak tylko BÓG...13 października 2010 roku

Skąd przychodzimy?...
ze światłości przedwiecznej
z zarodka dobra
z geniuszu

Czym jesteśmy?...
światłami świata
"chodzącym" dobrem
talentem z Talentów

Dokąd idziemy?
do tej ŚWIATŁOŚCI
do tego DOBRA
do tej MĄDROŚCI  NAD  MĄDROŚCIAMI



Vincent w pośmiertnej poświacie
14 października 2010 roku

on nie opowie swojego cierpienia
tak bardzo bolało
że zamiast Boga
namalował znak zapytania w swojej duszy...
przeżywał głęboko...
odrzuconą miłość
nietrafione kapłaństwo
wspólnotę z Gauguinem

myśląc "Van Gogh"
widzę to nietypowe bycie w Bogu 
w geniuszu
w szaleństwie
w chorobie
w "NIE" jakie wypowiedział do niego świat



Fryderyk Chopin - ogień na klawiaturze

5 listopada 2010 roku

walc nie dla tańczących
polonez nie dla wsiadających
nokturn nie dla umierających
ballada nie dla usypiających
mazurek nie dla Mazurów
koncert nie dla klaszczących

więc...
to...
kto...
pierwszy jazzman
wcześniak z wnętrza żywiołów
istota z pomarańczu i błękitu

mat jakże czuły
błysk taki psychodeliczny
cisza...ognista
burza delikatna
susza kapiąca
obojętność ekstatyczna
śmierć ostatkiem sił soczysta 
chłód...a jednak namiętny
bezład w harmonii
dusza zmysłowa
brak dopełniający
szarość... kontrastowa

na kontrastach świat zbudowany 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz